Gazeta Wyborcza Rozmowa Aleks Wiener i Agaty Diduszko Zyglewskiej
Ostatnio wpadł mi w ręce mój wywiad dla „Gazety Wyborczej” sprzed kilku lat. (2018) Rozmawialiśmy wtedy o reformie edukacji, likwidacji gimnazjów i tym całym zamieszaniu, które zafundowano uczniom i nauczycielom. Tytuł brzmiał: „Jest jeszcze czas na cofnięcie tych szkodliwych zmian”.

Dziś, z perspektywy czasu, czytam to i czuję mieszankę satysfakcji (bo diagnozy były trafne) i smutku (bo mało kto wtedy słuchał ekspertów).
O czym wtedy mówiłam?
W rozmowie z dziennikarką skupiłam się na kilku kluczowych punktach, które do dziś odbijają się nam czkawką:
- Chaos jako metoda: Zmiany wprowadzane na kolanie, bez konsultacji i bez myślenia o tym, co czuje uczeń, który nagle staje się królikiem doświadczalnym.
- Dobro dziecka to nie slogan: To konkretne warunki nauki, relacje z rówieśnikami i poczucie bezpieczeństwa. Reforma te fundamenty mocno naruszyła.
- Rola psychologa: Podkreślałem, że szkoła to nie tylko budynek i podstawa programowa, to przede wszystkim ekosystem emocjonalny. Jeśli ten system choruje, dzieciaki płacą najwyższą cenę.
Dlaczego o tym wspominam?
Bo moje podejście się nie zmieniło. Nadal uważam, że w centrum każdej debaty o szkole musi być człowiek, a nie tabelka w Excelu czy ambicje polityczne. Artykuł jest już archiwalny, ale problemy, o których wspominałem – takie jak przeciążenie programowe czy kryzysy emocjonalne młodych ludzi – są dziś aktualne bardziej niż kiedykolwiek.
Dzisiaj z perspektywy ponad 8 lat, widzimy w edukacji coraz większy kryzys właśnie w grupie dzieci w wieku przejścia ze szkoły podstawowej do Liceum, gdzie wcześniej bezpiecznie byli w gimnazjum. Jednocześnie dzieci, które wymagaja dodatkowego wsparcia, nie jest ono organizowane na terenie szkoły a w ich domach lub nigdzie. Efekt końćowy jest taki, że dzieci z trudnosciami szkolnymi mamy tylko więcej nie mniej. System przez 8 lat nie wymyślił skutecznego dla nich wsparcia, a ich dobrostan nadal zależny jest od siły i umiejętności najbliższych, człowieka jaki się nim opiekuje (mama, tata, opiekunowie) czy nauczycieli jakich spotka, a nie rozwiązań systemowych. Dzisiaj uczeń z fobią szkolną, w spectrum, czy z depresją, musi mieć obok siebie silnego rodzica, który go przez chaos w edukazjin przeprowadzi obronną ręką bo same placówki o jego dobro systemowo nie zadbają.
Zapraszam Was do lektury i do refleksji: gdzie jesteśmy dzisiaj? Czy wyciągnęliśmy wnioski z tamtych lekcji?
Link do artykułu: Gazeta Wyborcza
Agata Diduszko Zyglewska, wieloletnia dziennikarka Gazety Wyborczej, obecnie jest posłanką na sejm z ramienia partii Lewica. Tematyka edyukacyjna i dobro dzieci leży jej na sercu stąd zainteresowanie tematem. Nasza rozmowa, była dla mnie bardzo ważna, w tamtym bowiem okresie sama walczyłam o zmiany w prawie, z resztą z sukcesem, wprowadzenia rozporzadzenia umożliwiającego dyrektorowi szkoły porwadzenia zajęć dla dzieci będących na indywidualnej ścieżce edukacyjnej, na terenie szkoły a nie jak w ustawie wyłącznie w domu. Bardzo Agacie jesteem wdzięczna za jej zaangażowanie i choć nasze drogi sie już ponownie nie skrzyżowały, sądzę że kiedyś jeszcze będziemy miały okazję porozmawiać.
Więcej o Agacie można przeczytać tutaj:
